Strona internetowa dla domków z balią i sauną — co decyduje o rezerwacji
Krótka odpowiedź
Przy domku z balią gość kupuje prywatność i wieczór, nie nocleg. Na stronie muszą więc być: zdjęcie balii po zmroku, jasna informacja czy jest na wyłączność, ile trwa nagrzewanie i kto je obsługuje, oraz regulamin — bo to pierwsze pytanie, jakie zadaje gość. Cena za domek, nie za osobę.
Domki z balią i sauną wynajmują się dziś szybciej niż zwykłe kwatery, a Podhale jest naturalnym centrum tego trendu. Problem w tym, że większość właścicieli sprzedaje je na stronie tak samo jak zwykły pokój.
Gość kupuje wieczór, nie pokój
To najważniejsza różnica. Rezerwując domek z balią, ludzie kupują konkretny obraz: ciepła woda, mróz, gwiazdy, kieliszek w ręku. Pokój, w którym potem śpią, jest dodatkiem.
Dlatego zdjęcie balii po zmroku, z parą i światłem sprzedaje kilka razy lepiej niż to samo ujęcie w południe. To jedno zdjęcie decyduje o tym, czy gość zostanie na stronie.
Pięć rzeczy, o które pyta każdy
- Czy balia jest na wyłączność? Wspólna z innym domkiem to zupełnie inny produkt i inna cena — napisz to wprost, bo nieporozumienie tutaj kończy się złą opinią
- Ile trwa nagrzewanie i kto je robi? Trzy godziny czy pół dnia, gospodarz czy gość samodzielnie
- Czy jest w cenie, czy dopłata? Najczęstsze źródło rozczarowania przy odbiorze
- Sauna — sucha, parowa, fińska? Osoby, które tego szukają, znają różnicę
- Regulamin — dzieci, alkohol, cisza nocna, liczba osób w balii
Każde z tych pytań bez odpowiedzi na stronie to telefon. A część gości nie dzwoni — po prostu rezerwuje tam, gdzie było napisane.
Cena za domek, nie za osobę
Przy domkach obowiązuje inna logika niż przy pokojach. Grupa czterech znajomych chce wiedzieć, ile zapłaci za całość, a nie ile od osoby. Podaj cenę za domek za dobę, z zaznaczeniem maksymalnej liczby osób i ewentualnej dopłaty za dostawkę.
Zaznacz też minimalną liczbę dób — przy domkach to standard, zwłaszcza w weekendy i święta. Gość, który dowie się o tym dopiero w rozmowie, czuje się wprowadzony w błąd.
Sezon jest dłuższy, niż myślisz
Domki z balią mają przewagę nad zwykłymi kwaterami: sprzedają się także poza sezonem. Listopad i marzec, martwe dla obiektów narciarskich, są dla balii dobre — jest zimno, jest tanio, jest pusto. Ale tylko wtedy, gdy strona to komunikuje.
Zrób osobną sekcję albo cennik „poza sezonem”. To najprostszy sposób na wypełnienie miesięcy, w których sąsiedzi mają pusto.
Czego unikać
Zdjęć z katalogu producenta balii — widać je od razu i podważają wszystko inne na stronie. Opisów typu „niezapomniane chwile relaksu”. I ukrywania regulaminu w PDF-ie: to dokument, który gość chce przeczytać przed rezerwacją, nie po.
Ile to kosztuje
Jeden domek albo dwa: pakiet za 1499 zł w zupełności wystarcza. Kompleks kilku domków z osobnymi podstronami, galeriami i cennikami sezonowymi: 1999–2499 zł. Publikacja w 7 dni, płatność dopiero po uruchomieniu.
O autorze
Franciszek Żaczek — projektuje i wdraża strony internetowe w StronaOdZaraz. Pisze o kosztach, terminach i tym, na co zwrócić uwagę przy zamawianiu strony dla małej firmy. Kontakt: kontakt@stronaodzaraz.eu.