Strona internetowa dla agroturystyki — co ją odróżnia od strony pensjonatu
Krótka odpowiedź
Strona agroturystyki musi sprzedawać gospodarstwo, nie pokój. Zwierzęta, jedzenie z własnej produkcji, przestrzeń dla dzieci i cisza to powody, dla których gość płaci — a nie metraż i standard łazienki. Pokaż je w pierwszym ekranie, zanim przejdziesz do cennika i wyposażenia.
Właściciele gospodarstw agroturystycznych najczęściej kopiują układ strony od pensjonatów — i tracą to, co mają najcenniejszego. Gość, który wybiera agroturystykę, szuka czegoś, czego pensjonat nie ma i mieć nie może.
Czym agroturystyka różni się od pensjonatu
Formalnie: agroturystyka to wynajem pokoi w czynnym gospodarstwie rolnym, z limitem pokoi i preferencyjnym rozliczeniem podatkowym. Praktycznie: to zupełnie inny produkt niż nocleg.
Gość pensjonatu kupuje wygodę i lokalizację. Gość agroturystyki kupuje doświadczenie — dzieci karmiące kury, mleko od krowy z obory obok, ciszę, w której słychać tylko wiatr. Jeśli strona tego nie pokazuje, konkurujesz standardem pokoju z obiektami, które w standardzie zawsze Cię pobiją.
Co musi być na pierwszym ekranie
Nie zdjęcie pokoju. Zdjęcie gospodarstwa — podwórka, zwierząt, widoku, dzieci na trawie. To ono odpowiada na pytanie, po co gość ma tu przyjechać zamiast do hotelu.
Zaraz pod tym trzy konkrety, o które pyta każdy: jakie zwierzęta są w gospodarstwie, czy jest wyżywienie i z czego, oraz czy dzieci mogą się swobodnie bawić. To trzy najczęstsze pytania w telefonie — każde z nich odebrane przez stronę to jedna rozmowa mniej.
Jedzenie — najmocniejszy argument, najrzadziej opisany
Gospodarstwa, które podają własne jajka, mleko, sery, wędliny czy warzywa, mają argument, którego nie kupi żaden hotel. A na stronach to najczęściej jedno zdanie: „możliwość wyżywienia”.
Rozpisz to: co dokładnie jest z własnego gospodarstwa, co kupujecie u sąsiadów, jak wygląda śniadanie, czy jest obiadokolacja i ile kosztuje. Gość z alergiami albo z małym dzieckiem i tak zadzwoni z tym pytaniem — lepiej, żeby zadzwonił już zdecydowany.
Sezon i długość pobytu
Agroturystyka rządzi się innym rytmem niż obiekt narciarski. Szczyt to wakacje i długie weekendy, a pobyty są dłuższe — tydzień, dwa. To zmienia dwie rzeczy na stronie.
- Cennik podawaj za dobę i za tydzień — przy dłuższych pobytach gość liczy całość, nie jedną noc
- Opisz, co się dzieje w okolicy poza sezonem: grzybobranie, sianokosy, wykopki. Część gości szuka właśnie tego
Czego nie kopiować od pensjonatów
Rezerwacji online z płatnością z góry — przy agroturystyce większość gości chce najpierw porozmawiać. Wypasionej galerii wnętrz — pokój jest tu dodatkiem, nie produktem. I języka hotelowego: „komfortowe pokoje z pełnym węzłem sanitarnym” brzmi jak ośrodek wczasowy z lat osiemdziesiątych, a nie jak gospodarstwo, do którego chce się wrócić.
Ile to kosztuje
Dla typowego gospodarstwa z kilkoma pokojami wystarcza pakiet za 1499 zł — jedna dobra strona z galerią, cennikiem i kontaktem. Jeśli chcesz osobne podstrony dla pokoi, sekcję o okolicy i wersję obcojęzyczną, sensowniejszy jest pakiet za 1999 zł. Publikacja w 7 dni, płatność po uruchomieniu.
O autorze
Wiktor Potaczek — zakłada i prowadzi StronaOdZaraz. Pilnuje projektów od pierwszego maila do publikacji. Pisze o tym, ile strona kosztuje naprawdę i dlaczego u nas płaci się dopiero po jej uruchomieniu. Kontakt: kontakt@stronaodzaraz.eu.