Strona internetowa dla firmy budującej domy z bali i w stylu góralskim
Krótka odpowiedź
Przy domach z bali strona ma jedno zadanie: udowodnić, że już to robiliście. Galeria realizacji z lokalizacją i rokiem, zdjęcia z etapów budowy, informacja o technologii i rodzaju drewna oraz orientacyjny widełkowy koszt za metr. Klient wraca na tę stronę kilka razy przez kilka miesięcy, zanim zadzwoni.
Budownictwo z bali i architektura zakopiańska to specjalizacja, której nie da się podrobić prezentacją w PowerPoincie. Klient wydaje setki tysięcy złotych i szuka dowodów, nie deklaracji — a proces decyzyjny trwa u niego miesiącami.
Długi proces decyzyjny zmienia rolę strony
Przy większości usług strona ma doprowadzić do telefonu w jednej wizycie. Tutaj jest inaczej: klient planujący dom z bali odwiedza Waszą stronę wielokrotnie przez kilka miesięcy, między jedną a drugą rozmową z żoną, bankiem i architektem.
To znaczy, że strona musi znieść wielokrotne czytanie. Marketingowe hasła, które przy pierwszej wizycie brzmią dobrze, przy trzeciej zaczynają irytować. Konkrety działają odwrotnie — za każdym razem znajduje się w nich coś nowego.
Galeria realizacji to sedno, nie dodatek
Klient nie kupuje opisu technologii. Kupuje dowód, że postawiliście już dom, który mu się podoba. Dlatego galeria powinna być rozbudowana i opisana:
- Lokalizacja i rok — „Białka Tatrzańska, 2024” buduje wiarygodność, „przykładowa realizacja” jej nie buduje
- Metraż i układ — klient szuka czegoś w swojej skali
- Rodzaj drewna i technologia — bal lity, klejony, płazowany
- Zdjęcia z etapów budowy, nie tylko gotowego domu. To one pokazują, że robiliście to sami
Technologia opisana po ludzku
Różnica między balem litym a klejonym, sposób osiadania konstrukcji, izolacja, sezonowanie drewna — to rzeczy, o które klient pyta, bo naczytał się na forach. Wyjaśnienie ich prostym językiem na stronie ustawia Was w roli eksperta, zanim jeszcze zaczniecie rozmawiać.
To także naturalna okazja, żeby napisać, czego nie robicie i dlaczego. Firma, która mówi „nie stawiamy domów z bali klejonych, bo pracujemy tylko z litym”, brzmi wiarygodniej niż taka, która oferuje wszystko.
Cena — widełki, nie milczenie
Wiem, że przy budowie domu każda wycena jest indywidualna. Ale klient bez żadnej liczby nie potrafi ocenić, czy w ogóle Was stać go na rozmowę — i najczęściej po prostu nie dzwoni.
Widełki za metr kwadratowy w stanie surowym otwartym, z wyraźnym zastrzeżeniem, od czego zależy końcowa cena, odsiewają klientów spoza budżetu i przyciągają tych, którzy są w nim mniej więcej. Jedno i drugie oszczędza Wam czas.
Specjalizacja regionalna to atut
Jeśli budujecie w stylu zakopiańskim albo pracujecie na Podhalu od lat, napiszcie to wprost. To wiedza, której firma z centralnej Polski nie ma — znajomość lokalnych warunków, wymagań konserwatorskich w niektórych gminach, dostawców drewna z regionu.
Ile to kosztuje
Przy tej branży nie warto oszczędzać na najmniejszym pakiecie — galeria realizacji potrzebuje miejsca. Sensowny start to 1999 zł, a przy rozbudowanym portfolio z osobnymi podstronami realizacji 2499 zł. Publikacja w 7 dni, płatność po uruchomieniu.
O autorze
Wiktor Potaczek — zakłada i prowadzi StronaOdZaraz. Pilnuje projektów od pierwszego maila do publikacji. Pisze o tym, ile strona kosztuje naprawdę i dlaczego u nas płaci się dopiero po jej uruchomieniu. Kontakt: kontakt@stronaodzaraz.eu.